Czili o tym, jak do Haza
powraca Duch Świąt. ;p
Poczta, listy, pocztówki. Te słowa były dotychczas dla mnie jedynie pustymi definicjami, bez żadnych odnoszących się do nich uczuć i odczuć. Dziś postanowiłem to zmienić. Dlaczego? – zapytacie. Spowodowały to dwie kartki z okazji zbliżających się(dla mnie) Świąt Bożego Narodzenia, które dziś po południu otrzymałem. Jednej z nich oczekiwałem i sprawiła mi ogromną przyjemność. Nawet zielony dopisek(wtajemniczeni zrozumieją). Druga zaś pojawiła się niespodzianie jak grom z jasnego nieba i prawie wywołała łezkę w mym oku.
Dlaczego jej się to prawie udało? Gdyż poczułem się jak Ktoś. Nadawca poświęcił chwilkę na zrobienie z dostępnych jemu materiałów własnej kartki z listem w środku. Cały czas sądziłem, że to niewiele zmienia, a nawet może rozbawić obdarowanego. Gdy znalazłem się teraz w jego roli – mogę z czystym sumieniem odpowiedzieć, iż myliłem się. Taki podarek sprawił mi ogromną przyjemność i wzruszył mnie. Niewielkie różnice między ludźmi, ich osobistymi kulturami, wyznaniami i wierzeniami są w takich chwilach wręcz boskie. Obydwie te kartki otrzymałem od osób, które szanuję i ogromnie lubię. Poczta Polska nie jest zaś taka zła jak ją malują.
Dostarczyli oczekiwaną kartkę od mojego Skarbu akurat przed Świętami.
Poczułem się w tym roku dowartościowany i odczułem tak zwaną „Magię Świąt”. Po przeczytaniu obydwu żałuję i czuję skruchę, iż do tej pory nie wysyłałem pocztówek z życzeniami. Na szczęście niedługo nadejdzie kolejna okazja, by się zrehabilitować – Nowy Rok. Idę teraz zrobić na nią kartki z życzeniami. Może dołączę do nich także listy…
PS. Może dla was – czytających jest już po obydwu opisywanych tu Świętach, ale i tak życzę wam Szczęśliwego Nowego Roku i ZDROWIA dla każdego. 
PS.2. I pamiętajcie – BI HEPI!
Tribjut!


