Pusto.
Niezdarnie me ramiona
przez pustkę pełną powietrza
płyną, by wrócić do mnie.
Jak mi Ciebie brak.
Twego Ciała…
Nie!
Ciebie! Ciebie duchowej!
Tej, z którą dzielę
słowa, pomysły i troski.
Przytul mnie…
Pusto.
Niezdarnie me ramiona
przez pustkę pełną powietrza
płyną, by wrócić do mnie.
Jak mi Ciebie brak.
Twego Ciała…
Nie!
Ciebie! Ciebie duchowej!
Tej, z którą dzielę
słowa, pomysły i troski.
Przytul mnie…