Jer 1:4-5,8
marzec 7, 2008
(4) Pan skierował do mnie następujące słowo: (5) Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. (
Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić - wyrocznia Pana.
(Ks. Jeremiasza 1:4-5,8 Biblia Tysiąclecia)
Ten cytat zapamiętałem z lekcji religii. Dlaczego? Gdyż uważam, że może on pomóc osobom wychowanym w bezpośrednim otoczeniu wiary chrześcijańskiej które zaczynają wpadać w depresję. Otóż Bóg ich chroni i im pomaga. Na tyle, by nie ograniczyć wolnej woli ludzi. By mu pomóc, musimy w niego wierzyć. Nierzadko zacząć wierzyć. I nie chodzi mi o różaniec czy cotygodniowe odwiedzanie kościoła. Chodzi mi o rozmowę z Bogiem poprzez modlitwę.
Nie! Nie chodzi mi o pacierz. Jeżeli masz szczerze wierzyć - powinieneś(powinnaś) porozmawiać z Bogiem własnymi słowami. Jakże smutne jest to, że zadziwiająco mało ludzi to potrafi. A wystarcza tylko…



marzec 7, 2008 at 7:59 pm
Tak modlitwa zawsze pomaga. Wycisza i uspokaja. Ja też nie jestem za pacierzem z wyuczonych modlitw… Bo to pójście po najmniejszej linii oporu.
marzec 7, 2008 at 8:14 pm
Nie jesteś tępy. Jesteś człowiekiem. I Boga potrzebujesz. Wiem, to może zabrzmieć jak hipokryzja, ale naprawdę tak sądzę.
marzec 7, 2008 at 8:55 pm
cutebellatrix
Gdybyś nie napisała o hipokryzji - nawet bym o tym nie pomyślał. Otóż mam taką małą zasadę, by wierzyć ludziom. A tutaj, gdzie jesteś dość anonimowa, nie musisz kłamać. Tak więc - wierzę Tobie.
A te “jestem tak tępy” to była z mojej strony lekka ironia.
Po prostu lubię na siebie narzekać.
marzec 8, 2008 at 11:13 przed południem
Każdy lubi na siebie narzekać.
A co do hipokryzji, to chodziło mi o to, że jestem zdeklarowaną ateistką. Zresztą niedługo coś się pojawi na blogu na ten temat. Tzn już jest szkic, ale jeszcze dopracowuję, bo jest po angielsku.
Pzdr ;*