Nie mam pomysłu na wpis, więc będą same cytaty z Psalmów Biblijnych. Te, które opowiadają o tym, jak Bóg nas chroni.
(5) Albowiem On przechowa mnie w swym namiocie w dniu nieszczęścia, ukryje mnie w głębi swego przybytku, wydźwignie mnie na skałę.
(Ks. Psalmów 27:5, Biblia Tysiąclecia)
(29) Bo Ty, Panie, każesz świecić mojej pochodni: Boże mój, oświecasz moje ciemności.
(Ks. Psalmów 18:29, Biblia Tysiąclecia)
(23) Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma; nie dopuści nigdy, by miał się zachwiać sprawiedliwy.
(Ks. Psalmów 55:23, Biblia Tysiąclecia)
(20) Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień, lecz znowu przywrócisz mi życie i z czeluści ziemi znów mnie wydobędziesz.



Pierwsza jakaś prawda na religii była: “Bóg kocha mnie.”
I każdy to w swoim zeszycie pisał.
Ech… Nikt nie chce o tych cytatach pogadać… ;/
Wiesz, co ja mam mówić, jak Biblia nie ma dla mnie znaczenia osobistego – jest tylko źródłem do historii religii i ładnym obrazem społeczeństwa starożytnego?
Hmmm. Miło, że nikt nie ma chęci do dyskusji na ten temat. Ok. Będę pisał ciekawsze posty. xp
pisz to, co ci leży na duszy, a nie pod publikę.
To nie było pod publikę. To było tylko pisanie tego, co chciałbym zapamiętać. Dobra – nie wszystkie te cytaty są ok. Ale przynajmniej kilka z nich jest pocieszających. A właśnie pocieszenia potrzebowałem, gdy je przepisywałem.
Bóg daje Ci nadzieję, siłę – to jest w porządku i nie wstydź się tego, nie przepraszaj za to.
Gdzie ja za to przepraszam?
Taki kontekst ogólny
Wiesz, to, co można by było wyciągnąć i wyinterpretować, ja uznaję za pełnowartościową wypowiedź… Mam nadzieję, że wiesz, o czym mówię
Nie lubię tego. xD
Wiem o co chodzi aż za dobrze.
Tylko niemile jest po tej stronie “barykady”.
To teraz czekajmy na kogoś kto trochę o tych cytatach napisze.
Będzie dyskusja?
Śnij dalej