Blog Wydrylowanego Niczym Wiśnia

W każdym jest jakiś pierwiastek dobra, który poprzez rozmowę możesz odnaleźć i wystawić na światło dzienne.

1000′czny wylew marzec 13, 2008

Co by tu napisać. xP

JEST 1000! :P

Dziękuję wszystkim, którzy regularnie tu zaglądają. :P

No i mniej “świątecznie”. Ostatnimi dniami zachowywałem się dość nieciekawie. Taki wiek. Mógłbym całą winę zwalić na niego. Aczkolwiek on, me hormony i wysokie libido mogą tylko sugerować i wymuszać coś na mnie – ego, które ostatecznie podejmuje wybór “robić, czy nie robić”. Czyli zgodziłem się by to wszystko “kierowało mną” przez te kilka dni.

Czuję się jak gorszy rodzaj człowieka…

Tyle moich wylewów. Teraz coś weselszego. Uczę się grać solówek rock’owych. Ostatnio pojmuję solówki happysad’u i normals’ów.

Łyso się czuję na twarzy. Nie lubię się golić… ; /

 

6 Responses to “1000′czny wylew”

  1. Martika Says:

    Eh ja to już Ci mówiłam, co myslę o Twoim podejściu do siebie.. Więc wiesz :) Smile się :)

  2. Hmm… Chyba ze mnie. xD Smile się ze mnie. xp

  3. Martika Says:

    nawet i z siebie się smile. Bo z tym coś cienko u Cię ostatnio. Lepiej się śmiać z siebie niż narzekać na siebie Haz…

  4. cutebellatrix Says:

    Syndrom drugiej liceum.
    Chyba kazdy w drugiej klasie, w zimie/wiośnie ma takie przesilenie.
    Co ciekawe, ja i po drugiej klasie to mam :D

  5. Mag Says:

    Jest tysiąc, a będą nas miliony. ; )
    Pozdrawiam serdecznie. : )


Leave a Reply