Sernikowa planeta
marzec 22, 2008
Jak słodko i wspaniale byłoby mieszkać na Sernikowej Planecie. Bez trosk, głodu, pragnienia i wojen…
Jak wygląda Sernikowa Planeta pytacie?
Otóż jest to planeta jak każda inna - okrągła i z atmosferą. Tyle, że pod nogami zamiast kamieni jest najlepszy sernik przeplatany z murzynkiem. Takie pyszności. Zamiast wody - w rzekach płynie, pieniąc się, gorące mleko lub kakao. Nie jakieś syfiaste podróbki, ale najczystsze i najlepszej jakości kakao. Na czekoladowych drzewach rosną Snickersy, Marsy i inne batony. Oczywiście – bez opakowań. Trawa jest zaś różnokolorowa, cukrowa, smakowa… Gdzieniegdzie są też położone Morza Sernikowej Planety. Są one wypełnione przepyszną herbatką najlepszego gatunku. Jeziora pełne są kawy, a oceany soku. Wszędzie zaś rozstawione są hamaki, łóżka i inne sprzęty, jak chociażby krany, z których leci woda sodowa. W cieplejszych regionach tej planety znajdują się też palmy chipsowe. Zamiast typowych dla nas zielonych liści, porośnięte są one płatami podsmażonych ziemniaków pokrytymi przyprawami. Występuje ich wiele odmian. Wspaniałe jest również to, że na plażach całej planety można znaleźć landrynki wszelakich smaków. Po prostu raj. Nie pomińmy tego, że wszystko to nie szkodzi wcale nikomu, a tym bardziej nie zmusza do odwiedzania dentystów.
Narobiłem wam smaku? Czyż nie?
Który(lub która) z nas nie chciałby zamieszkać na takiej planecie? A mając miłe towarzystwo? To już na pewno wszyscy by tam lecieli. Feler jest jeden… Niestety – owa planeta nie występuje w tym świecie. Może po śmierci zrespawnujemy się na powierzchni tejże? Któż z nas zna wyroki losu?
A tekst i tak jest kijowy, więc nie musicie komentować.



marzec 23, 2008 at 12:43 przed południem
Kupiłeś mnie tym kakao.
marzec 23, 2008 at 4:15 pm
Ja nie chce.. Tam nie ma lasagne!
marzec 23, 2008 at 8:11 pm
no tak… nie jedzą jeszcze jajek i nie piją mleka x) (to do tych wegan)
nie wiem kim jesteś, ale życzę smacznego serniko-murzynka xP
No i Wesołych Świąt!
marzec 23, 2008 at 11:57 pm
Prędzej czy później doszłoby do aktów kanibalizmu. Jeśli ludzi byliby w stanie sie poruszać.
marzec 24, 2008 at 10:36 pm
Hm… Takie miejsce miewa swoje plusy, na przykład murzynki, serniki (skąd wiedziałeś, że je kocham?!), soczki, KAWA I HERBATA. Ale tam nie ma:
1. Pepsi.
2. Książek
3. Czystej wody do pływania
A czy są tam jakieś wynalazki typu hacjendy? Ot, żeby w kojącym cieniu rozkoszować się dźwiękiem strumyczka latte… A jakieś zwierzątka? A muzyka?
A deszcze Co by było deszczem? Może ciepła, orzeźwiająca, przezroczysta… zwykła woda?