Mój ma 35cm jak stoi…
marzec 30, 2008
A stoi tak już od paru godzin. I co tu człowiek ma zrobić, kiedy się nie chce, a on stoi? Stoi oczywiście, gdy jestem w łóżku. Obok widzę paczkę chusteczek, ale na co mi one. Co chwile wiadoma siła ciągnie mą dłoń. Umysł żąda bym w końcu to zrobił i go zmniejszył, ale ja niechętnie do tego podchodzę. Dlaczego? Dlaczego on jest taki wielki? Ludzie, czy wy też macie takie wielkie? Wiem, że nie każdy się nimi zajmuje, ale bez przesady. Wiem, że to wszystko przez nauczycieli!
W końcu to oni zadają prace domowe, które po przesegregowaniu zeszytów, książek, etc. dały mi w sumie 35-centymetrowy słup prac domowych do zrobienia. Naprawdę powinienem zacząć je robić…
A na razie jem galaretę z mięsem, z octem i z chlebem.
I myślę o “zatygodniu”! ![]()



marzec 30, 2008 at 7:13 pm
Dobre!

ale jak można mieć 35 cm pracy domowej?
Hhehe - tagów prawie tyle, co tekstu. Naprawdę myślisz, że ktoś będzie szukał wpisów o galarecie z mięsem?
Smacznego!
marzec 30, 2008 at 7:36 pm
35cm liczy kupa zeszytów i książek! Proste!
marzec 30, 2008 at 10:09 pm
Dobry tekst.

“Naprawdę myślisz, że ktoś będzie szukał wpisów o galarecie z mięsem?”
Oczywiście, przecież ludzie bardzo często o tym rozmawiają.
marzec 30, 2008 at 11:20 pm
Ależ! Od tego są fankluby ;p
marzec 31, 2008 at 12:04 przed południem
Jakie fankluby?
Ja lubię galaretę na tłusto z octem. Gorzej, że tłuszcz z octem spirytusowym się zczepiają i robią taką breję… x/
marzec 31, 2008 at 11:00 przed południem
Świntuszek, titititititi.
marzec 31, 2008 at 6:22 pm
Wiesz, o gustach się nie dyskutuje
kwiecień 1, 2008 at 3:06 pm
Każdy widzi to co chce widzieć.