O Niej

kwiecień 8, 2008

Niczym jesienny liść kasztanu
opadający spokojnie wraz
z lekkim wiatrem
ostatnim tchnieniem lata.

Niczym hutniczy piec
emanując swym ciepłem
na wszystko wokół
w tym mnie.

Niczym sen
spokojna, beztroska i ciepła
byłaś przy mnie
podczas nocy wiosennej.

Błysk w Twym oku
gdy leżąc objęci
stykaliśmy swe wargi
wilgotne języki
nadal młode dłonie
myśląc o planach na przyszłość.

Wspólną
planowaną mimo niepewności
przyszłość.

5 Responses to “O Niej”

  1. Bellatrix Says:

    Śliczny.
    Ale, Haziu, kurwa… Piec hutniczy?! [skojarzenie -> poeta w początkach socrealizmu. Już widzę tę kobietę z sierpem... albo na traktorze...]

  2. wydrylowanyhazardius Says:

    Jest! :)
    Przynajmniej ktoś załapał nawiązanie do socrealizmu. :P

    Serio! :)

  3. Bellatrix Says:

    A dziękować, dziękować. Poznajcie mój geniusz, he he > :D

  4. suwmiarka Says:

    Miało być “mokre dłonie”. xP

  5. Bellatrix Says:

    Młode też dobrze - nawiązuje do ulotności i przemijania.

Leave a Reply