Kto czyta mój blog od jakiegoś czasu - wie już o czym on będzie. O tym jak z 35cm-owego zmienił się w 50cm’owy. Nadal mi stoi, tyle, że teraz większy. Jak to zrobiłem, że mam taki?

Stoi taki sobie i prosi się, by przez jakiś czas się nim zająć. Ale mnie się nie chce.

Jak to zrobiłem? Otóż wystarczy być leniem i nierobem. Po prostu nie odrabiamy prac domowych aż do weekendu, a wtedy patrzymy ile cm się nazbierało.

Jutro mam ostatnią jazdę. xP

7 Responses to “Powiększenie o 15 cm w dwa tygodnie”

  1. Bellatrix Says:

    Powodzenia życzę ^^
    Widzę, że nie tylko ja jestem leniwa :D A po co odrabiać…? U mnie prace domowe to tylko z historii… Ale my to humany… ^^”

  2. suwmiarka Says:

    To ja muszę być stool. :P Bo są humany i stoolsy.

  3. Bellatrix Says:

    stool? A co to takiego?

  4. suwmiarka Says:

    Taboret. :P

  5. Bellatrix Says:

    ]xD Słyszałam, że ludzi nazywa się młotkiem (jeden chłopak ma nawet u mnie taki stały tytuł), ale taboret?!
    My to byliśmy histerycy (wychowawca od histy, do tego sala historyczna) albo humaniści z Bożej łaski (tytuł nadany nam przez naszą panią polonistkę - pozdrawiam serrdecznie) ;)

  6. Hazardius Says:

    Serio nie słyszałaś:
    “Bo są ludzie i taborety!”? xD

  7. Bellatrix Says:

    o shit xD Nie, ale jeszcze w wielu miejscach mnie nie było :D

Leave a Reply