Ale kurwa nie ma. I kropka. Po prostu nie udawało mi się. Gdy wysoko śpiewam z tą obecnie męczącą mnie chrypką piosenki wykonuję fatalnie. I ogólnie jest super.Tak. To właśnie na jutro mam napisać dwa wypracowania. Porównanie Lalki Prusa z Kordianem Słowackiego pod względem przedstawienia zachodu i wschodu, czy jakoś tak. No i nauczyć się opowiadać o Archimedesie. Pikuś!
Btw. myśleliście, że ja nie przeklinam – racja, ale czasem trzeba. Nie można w sobie trzymać i kumulować całego stresu ze wszystkich niepowodzeń, problemów, walk. Po prostu nie można! Bo skończy się jak mój dobry znajomy. Zawał w wieku ok. 35 lat kilka dni przed ślubem.
Nie – ja tak nie chcę i dlatego jestem wesoły i sram na niepowodzenia.
Wiem – jestem niesmaczny, ale ile można być konformistycznym osobnikiem nienadeptującym nikomu na piętę.
Pozdrowienia!
A covera i tak nie ma!!



Ale jest notka na blogu. To cud!