Blog Wydrylowanego Niczym Wiśnia

W każdym jest jakiś pierwiastek dobra, który poprzez rozmowę możesz odnaleźć i wystawić na światło dzienne.

Tu miał być cover “Dust In The Wind” grudzień 3, 2008

Ale kurwa nie ma. I kropka. Po prostu nie udawało mi się. Gdy wysoko śpiewam z tą obecnie męczącą mnie chrypką piosenki wykonuję fatalnie. I ogólnie jest super.Tak. To właśnie na jutro mam napisać dwa wypracowania. Porównanie Lalki Prusa z Kordianem Słowackiego pod względem przedstawienia zachodu i wschodu, czy jakoś tak. No i nauczyć się opowiadać o Archimedesie. Pikuś!

Btw. myśleliście, że ja nie przeklinam – racja, ale czasem trzeba. Nie można w sobie trzymać i kumulować całego stresu ze wszystkich niepowodzeń, problemów, walk. Po prostu nie można! Bo skończy się jak mój dobry znajomy. Zawał w wieku ok. 35 lat kilka dni przed ślubem.

Nie – ja tak nie chcę i dlatego jestem wesoły i sram na niepowodzenia.

Wiem – jestem niesmaczny, ale ile można być konformistycznym osobnikiem nienadeptującym nikomu na piętę.

Pozdrowienia!

A covera i tak nie ma!!

 

One Response to “Tu miał być cover “Dust In The Wind””

  1. suwmiarka Says:

    Ale jest notka na blogu. To cud! :D


Leave a Reply