Blog Wydrylowanego Niczym Wiśnia

W każdym jest jakiś pierwiastek dobra, który poprzez rozmowę możesz odnaleźć i wystawić na światło dzienne.

O sprzeczkach na tle muzycznym marzec 5, 2009

Tak to już bywa, że dwoje ludzi może czasem popaść w konflikt ze sobą. I mimo tego, że jestem dość spokojnym człowiekiem, naprawdę udało się mnie zirytować szanownemu Panu Dyrektorowi szkoły do której uczęszczam. O mnie pokrótce – najlepsza średnia w szkole, uczęszczam na każdą olimpiadę która tylko nawinie się mnie pod rękę, mam sukcesy skali wojewódzkiej i ogólnopolskiej na koncie, zachowuję się kulturalnie, choć czasem dość impertynencko wobec innych. Występuję też na WSZYSTKICH apelach szkolnych, występach organizowanych przez szkołę, et cetera. I naprawdę podirytowała mnie pewna sytuacja. Mianowicie dyrektor po raz kolejny znalazł nam występ. Ostatnimi dniami miałem naprawdę sporo sprawdzianów, dodatkowej nauki na etap wojewódzki konkursku z zakresu ochrony środowiska i na ogólnopolski INTERSIEĆ’i. ;P Poinformowałem go więc o fakcie, że ciało me już przemęczone jest niesamowicie i mogę zachorować. Co on na to? “Nie możesz chorować! Masz wystąpić!” NO …(WIĄZANKA WULGARYZMÓW NIEGODNYCH PRZYTACZANIA)… !!!

Ludzie lubią też wyzwalać z siebie zgromadzone emocje. Tak jak i ja to przed chwilą uczyniłem. Osoba ludzka nie ma zazwyczaj siły wszystkim zajmować się sama. Musi podzielić się troskami i problemami z kimś. I tu wkracza przekleństwo i błogosławieństwo zwane Internetem. Cudo to umożliwia nam wyżalanie się przed totalnie obcymi ludźmi. Czasem z tego użalania się wytwarzają się przyjaźnie, niekiedy miłości. Czy takie znajomości mają szanse przetrwać? Tak! Ludzie będący znajomymi z powodu zgodności charakterów i wzajemnego pocieszania się w trudnych sytuacjach moim zdaniem mają nawet większe szanse przetrwać w znajomości niż osoby podające sobie tylko dłonie dzień w dzień.

O czym jeszcze mogę napisać? Pewnie i tak nikt tego nie przeczyta, bo nagle, po okresie wielkiej ciszy, zacząłem pisać olbrzymiego posta. To odstraszy już całkiem spore grono. W końcu mało to takich postów-wyznań jest? Ale wracając do czegoś sensownego.

Jacek Kaczmarski. Mam niesamowitą ochotę poznać CAŁĄ jego twórczość. Ale czy coś takiego może się spełnić?

Zaczynam bełkotać.

Koniec.

 

Leave a Reply