Tytuł mówi sam za siebie. Czyż nie?
Słucham sobie The Beatles, uczę się podstaw Javy dogłębnie(z przerwami na rozszerzenie wiedzy o cpp) i cieszę się z ocen z j. angielskiego. Co bystrzejsi z was(czyli jakieś 99%) powinni już wiedzieć jakich.
Ale jest ich niewiele – w sumie dwie.
Zakupiłem sobie Mistrza i Małgorzatę bez cenzury, ale na razie Thinking in Java zabiera mi więcej czasu. Chciałbym zrobić sobie jakieś wakacje. Może w Andrzejki…
I chciałbym co nieco tutaj napisać.
Ciekawe kto to jeszcze czyta… Może to już tylko monolog do siebie… Masło maślane…



Ja czytam!
Kocham Cie i będziemy mieć dzieci! Nie przemęczaj się, dla dobra dzieciątka.