Więzień
luty 29, 2008
Trzymasz nade mną pieczę
Pieczę władzy nad mym umysłem
Umysłem i ciałem, całym mną
Mną tak Tobie oddanym
Oddanym!
Jak z takiej władzy skorzystasz?
Skorzystasz budując nasz związek?
Skorzystasz mnie wykorzystując?
Skorzystasz kłamiąc, że budujemy?
Skorzystasz by mnie zniszczyć?
Skorzystasz?
Lecz wierzę w dobre Twych zamierzeń cele,
dążenia, pragnienia, stanowiące mą celę.
Aczkolwiek nie pragnę ucieczki.
Cela ta pełna błogiego spokoju
lub jego ułudy,
daje mi pewność, radość,
rosnące pragnienie…
Pragnienie
by budować to dalej!
by pomagać Tobie!
Cokolwiek zamierzasz ze mną
zrobić!
kolejny nudny i bezsensowny wiersz(choć niepodobny)
luty 21, 2008
czarne anioły
co dzień zbierają łzy
wszystkich ludzi
w jakim celu
nie wiem
i nie będzie mi dane
go poznać
“świat nie może być lepszy”
śpiewają w locie swym
dlaczego?
dlaczego?
dlaczego?
echo powtarza me pytanie
któremu sensu brak
i choćbym całe me życie
poświęcił ogólnemu dobru
na me miejsce znajdzie się
co najmniej stu, którzy to
zniszczą
zmiotą
zetrą
by o mnie nikt nie pamiętał
nikt nie znał
by tego dobra
nie dostrzeżono
albo
uznano by je
za zło
grzech
pierdo*ę
idę spać!


