Tak to już bywa, że dwoje ludzi może czasem popaść w konflikt ze sobą. I mimo tego, że jestem dość spokojnym człowiekiem, naprawdę udało się mnie zirytować szanownemu Panu Dyrektorowi szkoły do której uczęszczam. (więcej…)
O Niej kwiecień 8, 2008
Niczym jesienny liść kasztanu
opadający spokojnie wraz
z lekkim wiatrem
ostatnim tchnieniem lata.
Niczym hutniczy piec
emanując swym ciepłem
na wszystko wokół
w tym mnie.
Niczym sen
spokojna, beztroska i ciepła
byłaś przy mnie
podczas nocy wiosennej.
Błysk w Twym oku
gdy leżąc objęci
stykaliśmy swe wargi
wilgotne języki
nadal młode dłonie
myśląc o planach na przyszłość.
Wspólną
planowaną mimo niepewności
przyszłość.
Więzień luty 29, 2008
Trzymasz nade mną pieczę
Pieczę władzy nad mym umysłem
Umysłem i ciałem, całym mną
Mną tak Tobie oddanym
Oddanym!
Jak z takiej władzy skorzystasz?
Skorzystasz budując nasz związek?
Skorzystasz mnie wykorzystując?
Skorzystasz kłamiąc, że budujemy?
Skorzystasz by mnie zniszczyć?
Skorzystasz?
Lecz wierzę w dobre Twych zamierzeń cele,
dążenia, pragnienia, stanowiące mą celę.
Aczkolwiek nie pragnę ucieczki.
Cela ta pełna błogiego spokoju
lub jego ułudy,
daje mi pewność, radość,
rosnące pragnienie…
Pragnienie
by budować to dalej!
by pomagać Tobie!
Cokolwiek zamierzasz ze mną
zrobić!
Dabu dibu daj luty 13, 2008
Ktoś mi napisał, żem na chaju po wąchaniu kleju z koperty. Ale ja wiem, że to Jej zapach. Nie dam sobie wmówić kłamstw.
No i ta walentynka ściskająca mnie za serce(o dziwo – mam o.o). Te 8 serduszek na kopercie, w tym jedno z napisem “Kocham Cię. :*”. Ach! Żyć, nie umierać i spotkać Ją! Czekam niuchając walentynkę od Niej. Ach! Jakże mi brak jej ciepła, dotyku, słów, wzroku…
Chyba piszę melancholijnie albo bełkoczę. Może skończę?
Ale nie – napiszę jeszcze wam o tym, iż uczę się grać happysad. xD
Do widzenia. Wracam do wąchania.
Walentynki (przedwcześnie?) luty 12, 2008
No i zaczynam kolejny wylew od siebie. Jeżeli ktoś to regularnie czyta(w co śmiem wątpić), zapewne zauważył podział na Wiersze, Artykuły i Wpisy. Ten wpis należy do Wpisów, czyli osobistych wylewów Haza na różne tematy. Może jeszcze Opowiadania kiedyś dodam tutaj jakieś.
Jak już zareklamowałem się, przejdę do rzeczy. U mnie nic ciekawego. Obejrzałem Hitmana. Przyzwoity film, aczkolwiek aktor grający 47 niezbytnio mi przypasował. W szkole nic nie robię, gdyż montuję film promocyjny dla naszego ZS. Wypadałoby pouczyć się z geografii na czwartkowy sprawdzian. No i muzykę dobrać do filmu.
Słucham albumu “Still Loving You” Scorpions’ów i myślę o mym kochanym Skarbie. O tym, jak bardzo chciałbym i pragnę dotykać Jej dłoni, policzków, skroni, noska, uszek, szyi, podbródka i ust. No i te zatopienie się w cieple Jej brązowych oczu. Wysłana wczoraj walentynka dla mojego Kochania doszła nadzwyczaj szybko. Czyżby napisy “Kocham Cię” na dość dużej kopercie zrobiły wrażenie na dostarczającej przesyłkę Poczcie Polskiej tak, że dostarczyli oni ją w ciągu niespełna jednej doby? Któż wie… Mam skromną nadzieję, iż podoba jej się ten drobny prezent. No i oczekuję dnia naszego ponownego spotkania. Spotkamy się być może już za półtora miesiąca. A wtedy nic nie powstrzyma mnie przed oddychaniem tym samym powietrzem, delikatnym szarpaniem jej warg, zabaw naszymi języczkami, smyrania jej wspaniałego noska, tulenia Jej delikatnie do siebie i słuchania wraz z Nią naszych serc. Czekam…
No i czy walentynka nie doszła przedwcześnie?
Zasuszony kwiat luty 12, 2008
zasuszony kwiat
znaleziony w zeszycie
sprzed lat
z myślą o nauce
o pracy ukryty
dziś odnaleziony
nagle
po tylu latach
bezczynnego trwania
znalazł swój cel
jak ja
teraz
ma być użyty
w celu wyrażania
mej Miłości
do Niej
mej brązowookiej
bogini
tej która
trwaniem swym
nadaje sens memu
trwaniu by żyć
dla Niej
a kwiat
schowan w laurce
wysłany wraz z nią
zakwitnie ponownie
widząc jej uśmiech
i przekazując jej
iż Ją Kocham
oby nigdy już nie usechł
obym nigdy nie przestał jej Kochać
tandetny wiersz bez tytułu ;P luty 10, 2008
opanowałaś mój umysł
a może tylko jego resztki
lecz faktem jest
iż bez Ciebie
nie wyobrażam sobie
już wieczora
wieczór bez Ciebie jest
jakiś pusty
taki beznadziejny
gdy zaś jesteś
świat wydaje się
kolorowszy
żywszy
weselszy
nawet gdy smucisz me serce
wiem że je rozweselisz za chwilę
tak więc jesteś
mym Słońcem
Kwiatem
i Boginią
MÓJ Dekalog luty 8, 2008
W końcu zmusiłem się do napisania mojego światopoglądu, bym JA wiedział w co wierzę i co jest moimi przekonaniami. Macie to w postaci przeróbki Dekalogu.
I. Bóg jest Miłością i Żartem. Stworzył nas – Jego kumpli, byśmy uczestniczyli w Jego największym joke’u.
II. Nie używaj wulgaryzmów za często. A już wcale nie w towarzystwie osób starszych, dzieci i kobiet.
III. Dziękuj Bogu kiedy chcesz i w jaki sposób chcesz(bez łamania tych zasad tylko proszę
). Rozmawiaj też z Nim kiedy chcesz.
IV. Szanuj rodziców. Oni Ciebie karmili i opiekowali się Tobą przez długi czas.
V. Nie zabijaj. Ale w razie obrony życia – możesz zabić napastnika.
VI. Seks tylko z osobą, którą kocham.
VII. Kradzież jest w większości wypadków złem.
VIII. Kłam jak najrzadziej. Staraj się być prawdomówny i uczciwy wobec innych. Aczkolwiek na tym świecie kłamstw – kłamstwo nie jest zawsze takie straszne. Ale preferujemy prawdę.
IX. Nie pożądaj żony bliźniego swego ani innych kobiet. Pożądać możesz TYLKO swoją Miłość.
X. Zazdrość jest zła. Staraj się ją powstrzymywać.


