Blog Wydrylowanego Niczym Wiśnia

W każdym jest jakiś pierwiastek dobra, który poprzez rozmowę możesz odnaleźć i wystawić na światło dzienne.

Neuroshima, Huynia i Dziewczyny(eRJot’ki) luty 6, 2008

Zaszufladkowany do: Wpisy — Hazardius @ 8:31 pm
Tags: , , , ,

Jak już założyłem te ch.stwo, to postaram się w miarę regularnie coś tu pisać. Może mi się uda?

Mam grypę.

No i Neuroshimę. Dziś ściągnąłem kolejne darmowe dodatki. No i wczoraj dorwałem w końcu “Wyścig”. Czas przerobić zasady jazdy w postapokalipsie. ;)

Huynia – w mojej głowie. Nie wiem co myśleć. Nie wiem jak się zachować, jak myśleć. Nienawidzę wyborów. xP

No i dziewczyny. Słyszeliście, że Dziewczyna Informatyka to eRJot’ka? xP Patrycja coś długo mnie dopytywała, czy mam już eRJot’kę. xP Ech… Czemu tak działam na dziewczyny i jeszcze na to narzekam?

Dziś dowiedziałem się o kolejnym projekcie w jaki jestem wkopany. No i zaczęto przygotowania do Srebrnych Muszkietów…

 

Człowiek z miasta luty 4, 2008

Zaszufladkowany do: Wpisy — Hazardius @ 8:17 pm
Tags: , , , , , , , , ,

Wnerwił mnie ten film. Widząc początek zacząłem identyfikować się z głównym bohaterem. Aż tu coś łupnęło i zaczęło mu się życie rujnować… Normalnie pięknie.

Co do ostatniego wpisu – wszyscy poza mną dmuchali manekina… Ja mogę siebie pocieszać tym, iż dmuchaliśmy się* z Dziewczęciem.

Ostatnimi czasy zacząłem prowadzić sesję RPG Neuroshimy na forum AM.

No i kupiłem dziś włóczkę w kolorze granatowym. Na co? – zapytacie? I tak ch.a wam odpowiem.

Jeżeli jeszcze nie zauważyliście – wulgaryzmów nie używam. Jestem ch.nie p.nym “clean boy” – jak to ujął mój znajomy Szwed. Po prostu – nie piję, nie palę, nie ćpam, nie pie.ę się z dziewczynam, nie używam wulgaryzmów i o zgrozo – czytam książki. Dodatkowo mojego wizerunku może dopełnić fakt mojego nieobeznania w świecie filmów, książek, oraz muzyki(tu czuję się przeciętnie). No i jak to ja – kocham narzekać i użalać się nad sobą. Jeżeli chciałbym to streścić jednym słowem – najpewniej użyłbym określenia “ciota”. No i tyle o mnie.

Właśnie jeden z graczy RPG powiadomił mnie, że nie gra. Zostaje czekanie na kolejnego chętnego(na szczęście – jest już). Potem tworzenie postaci, jeżeli ta mu nie pasuje, no i w końcu sesja.

A jutro występ zespołu ludowego z okazji “Zapustów”.

Idę coś zjeść…

*-Nie! Wcale nie chodzi o kontekst seksualny.