Blog Wydrylowanego Niczym Wiśnia

W każdym jest jakiś pierwiastek dobra, który poprzez rozmowę możesz odnaleźć i wystawić na światło dzienne.

Prezenty :) kwiecień 17, 2008

Zaszufladkowany do: Wpisy — Hazardius @ 11:21 pm
Tags: , , , , , , , ,

Musiałem się pochwalić. :)

(więcej…)

 

O Niej kwiecień 8, 2008

Niczym jesienny liść kasztanu
opadający spokojnie wraz
z lekkim wiatrem
ostatnim tchnieniem lata.

Niczym hutniczy piec
emanując swym ciepłem
na wszystko wokół
w tym mnie.

Niczym sen
spokojna, beztroska i ciepła
byłaś przy mnie
podczas nocy wiosennej.

Błysk w Twym oku
gdy leżąc objęci
stykaliśmy swe wargi
wilgotne języki
nadal młode dłonie
myśląc o planach na przyszłość.

Wspólną
planowaną mimo niepewności
przyszłość.

 

List luty 26, 2008

Zaszufladkowany do: Wpisy — Hazardius @ 8:32 pm
Tags: , , , , , , , ,

Mało kiedy bywam zaskoczony. Lecz dziś zaskoczyło mnie podejście Skarba do listu, który wczoraj wysłany dziś doszedł(Poczta Polska mnie respektuje, bo wydaję 5 zł tygodniowo? xP). Naprawdę dziwnie się czyta całą tą historię z Jej perspektywy. :P Naprawdę miło się to także wspomina. No i te dukanie na peronie. Pomimo obmyślania jak to powiedzieć przez ok. pół godziny i tak dukałem to… ;P Uroki bycia nieśmiałym. :P

Druga sprawa – już mniej ważna. List do mnie przyszedł. Nadgorliwa koleżanka odpowiedziała w ciągu tygodnia. Chcąc być wrednym – odpowiedziałem w godzinę i wysłałem odpowiedź jeszcze dziś. :P

Ach jak ja Kocham te moje Słoneczko. :D

 

Walentynki (przedwcześnie?) luty 12, 2008

Zaszufladkowany do: Wpisy — Hazardius @ 9:43 pm
Tags: , , , , , , , , ,

No i zaczynam kolejny wylew od siebie. Jeżeli ktoś to regularnie czyta(w co śmiem wątpić), zapewne zauważył podział na Wiersze, Artykuły i Wpisy. Ten wpis należy do Wpisów, czyli osobistych wylewów Haza na różne tematy. Może jeszcze Opowiadania kiedyś dodam tutaj jakieś. :)

Jak już zareklamowałem się, przejdę do rzeczy. U mnie nic ciekawego. Obejrzałem Hitmana. Przyzwoity film, aczkolwiek aktor grający 47 niezbytnio mi przypasował. W szkole nic nie robię, gdyż montuję film promocyjny dla naszego ZS. Wypadałoby pouczyć się z geografii na czwartkowy sprawdzian. No i muzykę dobrać do filmu. :)

Słucham albumu “Still Loving You” Scorpions’ów i myślę o mym kochanym Skarbie. O tym, jak bardzo chciałbym i pragnę dotykać Jej dłoni, policzków, skroni, noska, uszek, szyi, podbródka i ust. No i te zatopienie się w cieple Jej brązowych oczu. Wysłana wczoraj walentynka dla mojego Kochania doszła nadzwyczaj szybko. Czyżby napisy “Kocham Cię” na dość dużej kopercie zrobiły wrażenie na dostarczającej przesyłkę Poczcie Polskiej tak, że dostarczyli oni ją w ciągu niespełna jednej doby? Któż wie… Mam skromną nadzieję, iż podoba jej się ten drobny prezent. No i oczekuję dnia naszego ponownego spotkania. Spotkamy się być może już za półtora miesiąca. A wtedy nic nie powstrzyma mnie przed oddychaniem tym samym powietrzem, delikatnym szarpaniem jej warg, zabaw naszymi języczkami, smyrania jej wspaniałego noska, tulenia Jej delikatnie do siebie i słuchania wraz z Nią naszych serc. Czekam…

No i czy walentynka nie doszła przedwcześnie?