O Niej
Niczym jesienny liść kasztanu
opadający spokojnie wraz
z lekkim wiatrem
ostatnim tchnieniem lata.
Niczym hutniczy piec
emanując swym ciepłem
na wszystko wokół
w tym mnie.
Niczym sen
spokojna, beztroska i ciepła
byłaś przy mnie
podczas nocy wiosennej.
Błysk w Twym oku
gdy leżąc objęci
stykaliśmy swe wargi
wilgotne języki
nadal młode dłonie
myśląc o planach na przyszłość.
Wspólną
planowaną mimo niepewności
przyszłość.
Nic nie wnoszący wpis
Taki sobie wpis na ogólne tematy. Znów bełkoczę. Po wąchaniu walentynki miałem oryginalne sny(wstydzę się ich :P). No i jutro jazda. Zjadłem czekolady nieco popijając czekoladowym mlekiem. No i w ramach bojkotu Walentynek rozmawialiśmy z Kochaniem przez długi czas. Bardzo chciałbym już Ją tulić. Zjem za chwilę wczorajszego sękacza sprzed paru dni popijając mleczkiem. Ile ja tego syfu mam - nie wiem już.
No i nadal cieszę się z walentynki. Tak szczerej, uroczej i wspaniałej jeszcze nie dostałem.(Pierdo*one deja vu!)
No ale kiedy mówisz do mnie Słońce… Nauczyłem się grać akordami tą piosenkę. A te wymienione wyżej deja vu nie jest takie złe. Jeżeli się spełni.
Wyznanie z tej walentynki jest dla mnie warte więcej niż jakiekolwiek inne słowa. No i ta wiadomość, iż jestem Komuś potrzebny. To w końcu cel mego życia - być Komuś pomocnym. Wierzę w to i tyle! ![]()


